Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
36 postów 369 komentarzy

Świat, ludzie, polityka okiem laika.

Schoppenka - www.nadziejazadluzonych.pl "Prawdziwą sprawiedliwością jest przeżyć to, co się uczyniło innym." Arystoteles

Musi przeżyć za 2 zł dziennie.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jedna z najsłynniejszych kobiet w Polsce- zatrzymała tuskobus.

 

Teresa Mielczarek, nazwana przez Tuska staruszką :) (o rok starsza od płemieła), zdołała przebić się przez tłum gapiów i wypłakać swoją krzywdę w rękaw najważniejszego. Dzielna kobieta, a dlaczego dzielna- bo głodna. http://wybory.wp.pl/title,Musi-przezyc-za-2-zl-dziennie-Tusk-otarl-jej-lzy,wid,13817727,wiadomosc.html

 

Oczywiście padło najważniejsze pytanie tej kampanii: „jak żyć ?” Płemieł oczywiście ma receptę na każde zło, od ręki załatwia problem bo jest prawdziwym ojcem narodu. Przykleiło się gówno do statku i krzyczy- płyniemy !

 

Parafrazując wiersz Mariana Załuckiego.

 

Wziąć tego, czego nie ma

dodać soli i kminku.

Potem zmieszać z tym co jest

najmodniejsze na rynku.

 

Mieszać długo, wytrwale,

jak się znudzi, to przestać.

Polewając tym na co

absolutnie nas nie stać.

 

Można dusić lub upiec,

lub podrzucić na grille.

Za najniższą krajową

rozkoszować się chwilę.

 

Wszyscy u nas to jedzą.

Dla każdego wystarczy.

Na tym właśnie polega

Tuska cud gospodarczy.

 

Słupki rosną do góry,

a w portfelach dolina.

Tym przy żłobie brzuch rośnie.

Nam głód plecy przegina.

 

Jakie to populistyczne, przejażdżka autokarem po biedzie. Gospodarska wizyta w czasie kampanii a nie w środku urzędowania.

 

POLITYCY !!!

Gdybyście dbali o Polskę, o Obywateli, a nie o swoje portfele, żadna kampania wyborcza nie byłaby wam potrzebna.

KOMENTARZE

  • @Schoppenka 222
    Nie ona jedna ma do dyspozycji 2 zł na dzień. Na moim osiedlu dość często widzę starszą panią która przekopuje śmietnik w poszukiwaniu resztek jedzenia.

    Renta czy emerytura? Który z młodych zdąży zapracować na godne życie w wieku emerytalnym?

    Najniższa krajowa to FIKCJA - rządzą biura pośrednictwa pracy które zatrudniają na umowy zlecenia.

    Płyniemy czy toniemy?
  • W kontekście komentarza Pluszaka
    Paweł Dobrowolski: "Ukryte zobowiazania RP".
    Państwo polskie pożyczyło 790,7 MILIARDÓW!!!!!! Zobowiązania ZUS to 2,07 BILIONÓW!!!!!!!!!! Po zsumowaniu z innymi zobowiązaniami wychodzi 80tys. na głowę statystycznego Polaka. Jeśli tę kwotę pomnożymy np. przez trzy osoby w rodzine, to ta rodzina dostała w prezencie od RP niezłego garba - 240 TYSIĘCY!!!!!!
    NIE DO SPŁACENIA!!!!!!!!!
    Dzisiejsi 30- i 40-latkowie nie mogą liczyć na ani jedną złotówkę emerytury, mimo, że odprowadzają składki.
  • @Pluszak
    Znam to z autopsji. Czasem mogę posmarować kromkę chleba masłem a czasem tylko nożem. Czasem siedzę przy zapalonej żarówce a czasem przy świeczce, licznik przedpłatowy to taka skarbonka bez dna. Mając 124 zł na osobę w rodzinie nie jestem nawet zwalniana z kosztów sądowych, kiedy próbuję walczyć o swoje. Mam troje dzieci w tym dwoje niepełnosprawnych a jedyna pomoc od Państwa to odebranie mi dzieci, dlatego nie proszę a działam. To co robię na co dzień nie przynosi mi dochodu w postaci czystego pieniądza ale przynajmniej nie głoduje bo zawsze znajdzie się ktoś, kto przyniesie chleb nasz powszedni. Ja tak samo jak wielu z biednej części społeczeństwa, nie oczekuję na darowizny, ulgi czy zasiłki, chcę sama się utrzymać i utrzymać swoją rodzinę. Niestety w naszym państwie dla takich jak ja nie przewidziano prawa łaski. Bankrut jest na pewno złodziejem-tak o mnie myślą inni.
  • @
    A JA PROPONUJĘ: Nie patrzmy na tych szubrawców tylko róbmy sami POLSKĘ. Tylok w ten sposób ją możemy zrobić na serio. W każdym innym przypadku będziemy zachowywać się jak niewolnicy i narzekać. A im właśnie o to chodzi.

    Zacznijmy od siebie!
  • @Polonia
    Nie jest ważne czym Tusek wyjechał w kraj. Dla PRu mógłby nawet i hulajnogą. Ważne jest że syty głodnego nigdy nie zrozumie.

    Ci przy korycie nie słuchają dołów, nie pochylają się nad biedą i niemocą. Wszelkiej maści stowarzyszenia, ruchy i organizacje powstają jak grzyby po deszczu tylko po to aby się wyspecjalizować w pomocy obywatelom, zastępując przy tym obowiązki państwa wobec obywateli. Dobry gospodarz powinien posłuchać i zrozumieć co ma inwentarz do powiedzenia. Najlepsze pomysły na zmianę ze złego na lepsze mają Ci, którzy tego zła doświadczyli na własnej skórze.
  • @nakon
    Nie każdy ma tak silną osobowość, waleczne serce i hart ducha.
    Moja sąsiadka - 74 lata (cukrzyca i wszystkie związane z nią komplikacje) codziennie o 4 nad ranem zapierdziela do piekarni i sprząta. Musi dorabiać do emerytury (oczywiście, "na czarno"), bo ma to nieszczęście, że na starość została sama. Syn utopił się na obozie letnim dawno, dawno temu (miał 17 lat), córka zmarła w wieku 36 lat - pokonał ją guz mózgu (parszywy glejak). Mąż też od dwóch lat na cmentarzu - wykończył go zator po skomplikowanej operacji. Pomaga jej starsza siostra, która ma spore chęci, złote serce, ale niewiele gotówki. Gdyby nie sąsiedzi i znajomi, kobieta głodowałaby jak nic. Ma 850zł emerytury. Za mieszkanie lokatorskie 30m2 (żaden apartament) płaci 320zł. Prąd, gaz to średnio 100zł miesięcznie. Leki cukrzycowe kupuje ze sporą zniżką, ale to i tak wydatek 50zł na m-c. Do tego dochodzą niezbędne leki osłonowe, które pozwalają jej normalnie funkcjonować - już bez zniżki - ok. 150zł na m-c. W portfelu zostaje 230zł. Ma się za tą kwotę wyżywić, ubrać i zaopatrzyć w środki czystości. Gdyby nie doraźnie wyszarpywana pomoc z PCK, MOPS i Caritas to mogłaby tylko wyć z głodu. Póki zdrowie jej na to pozwala - zaczęła od siebie i pracuje. Strach pomyśleć, co będzie, jak nie starczy jej sił. Taka osoba nie ma chęci ani motywacji do wydrapywania lepszego losu pazurami, bo skupia się na walce o przetrwanie. Jak brakuje kasy na zaspokojenie podstawowych potrzeb egzystencjalnych to ludzie dziczeją!
  • @flame
    Czy ty jesteś wierząca/y?
  • @nakon
    - "Czy ty jesteś wierząca/y?"

    A co? Chcesz mnie w sprawie cudów odesłać do najbliższego kościoła?
  • Autorko, Flame, Nakonie, Pluszaku, Polonio
    Kiedy zobaczycie babcię grzebiącą w śmietniku, albo kogoś w potrzebie:
    spytajcie jakiej pomocy jej potrzeba, poproście o adres/telefon i prześlijcie go do TDKJ

    I zapiszcie się sami! Przekonajcie swoich znajomych.
    Wystarczy dobrych ludzi, którym się jako-tako powodzi, by pomóc tym - chwilowo najsłabszym.
    Musimy zacząć działać razem, bo nikt w pojedynkę nie jest w stanie wiele zdziałać.
    My sami to 'bieda z nędzą', ale Chrystus powiedzial 'jeden drugiego brzemiona noście', wiec wzielismy to na powaznie :)

    http://tdkj.nowyekran.pl/post/27531,towarzystwo-dobroczynne-ks-jerzego
  • @flame
    A pytała proboszcza, rade parafialna?
  • @Schoppenka 222
    No to jak widać na przytoczonych przykładach "zielona wyspa" pomału tonie. Premier Donald Tusk uważa, że "plan minimum na najbliższe lata, to polska rodzina z co najmniej dwójką dzieci. Po to - wyjaśnił - by poradzić sobie z bardzo poważnym zagrożeniem demograficznym."
    Tylko skąd rodziny mają wziąć pieniądze na utrzymanie tych dzieci?

    Licznik "przedpłatowy" to kompletne nieporozumienie, powinno się płacić za to ile się zużyje (lub nie zużyje), a nie na podstawie prognoz, gdyż prognozy mogą się bardzo szybko zmienić, zarówno te meteorologiczne jak i te oszczędnościowe.

    124zł na miesiąc, tydzień, czy dzień?

    Jeśli odbiorą Ci dzieci (tfu, tfu, odpukać) to co z nimi zrobią? Dadzą do rodziny zastępczej? Pogotowia opiekuńczego? Ale jedno i drugie też kosztuje, więc chyba lepiej jakoś dofinansować mamę. Zadowolona mama (lub tata) nie będzie potrzebowała agitacji przedwyborczych w Tusko czy Kaczo busie.
  • @Schoppenka 222 &All
    Aha, apropo domniemanej (przewidywanej) mojej emerytury - pisałem tu: http://pluszak.nowyekran.pl/post/21411,hipotetyczna-emerytura-dobry-zart-tynfa-wart
    Zapraszam do poczytania interesującej lekturki, a przy okazji przesyłam pozdrowienia dla twórców "zielonej wyspy".
  • Pan Premier nie uwazal na biologii...
    Zeby populacja mogla trwac na jednym stalym poziomie potrzebne jest conajmniej 2+2,x . On, nie wie ze sa, choroby, wypadki i Panstwo Polskie.
  • @Schoppenka 222
    " ....przejażdżka autokarem po biedzie. Gospodarska wizyta w czasie kampanii a nie w środku urzędowania.'

    W samo sedno. A "przejażdżka autokarem po biedzie." świetny tytuł na artykuł obnażający zakłamaną kampanię wyborczą.
  • @DelfInn
    Pytała. Nie chcę komentować odpowiedzi proboszcza. Jest w stanie zaoferować okazjonalne spotkania emerytów ze skromnym poczęstunkiem. W sytuacjach podbramkowych - gdy np. otrzymuje FV - rozliczenie zużycia energii elektrycznej z dopłatą - pomocą służą przedobre siostry zakonne. Emerytka płaci haracz dostarczycielowi energii, a siostrzyczki sponsorują dożywianie. Co drugi dzień dostaje od nich zupę w menażce, a okazjonalnie skromną paczkę żywnościową (cukier, herbata, makaron, ryż, kilka jajek, mąka, jakieś smarowidło do chleba, konserwy, słoik dżemu). Na szczęście trafiła na serdecznego pracodawcę, który codziennie dba o to, żeby miała darmowy chleb lub bułkę.

    Pytanie: Czy tak powinno być? Czy emerytka, która przepracowała 35 lat i w tym okresie oddawała państwu polskiemu haracz, musi na starość żebrać i liczyć na pomoc dobrych ludzi, organizacji religijnych lub społecznych?! Jej składki na ubezpieczenie emerytalno-rentowe zostały w skandaliczny sposób pożarte przez zusowskiego molocha! RP okradła ją z prawa do godnej starości, a ciężar utrzymania bezczelnie przerzuciła na barki organizacji spolecznych. Co jest, do cholerki?!
  • @tdkj
    Dziękuję za odzew. Staramy się organizować sieć pomocy na miejscu, lokalnie. Tak jest bezpiecznie i skutecznie. Nie wykluczone, że w drastycznym przypadku zwrócimy się do Was, Kochani :) Najgorsze jest to, że Ci, którzy tej pomocy potrzebują wstydzą się o nią poprosić. Wstydzą się swojej biedy. Czują się żebrakami i z tym jest im bardzo gorzko.
  • @flame
    Pierwszy krok - pomóc tym, którzy o to proszą.
    Drugi - znaleźć i pomóc tym, którzy potrzebują.
    Trzeci - zmienić świat, by nikt nie potrzebował pomocy :-)
  • @flame
    Ucieszyła nas wiadomość o tym, że organizujecie się lokalnie dla służenia osobom w potrzebie. Naszą misją jest stworzenie ogólnopolskiej sieci takich właśnie lokalnych sieci wzajemnej pomocy. Idzie więc o to, by była to sieć ludzi wzajemnego zaufania, zorientowana na realne działanie *tu i teraz* - przede wszystkim, na drugim zaś miejscu zapewniająca lub ułatwiająca pomoc długofalową, której skutkiem byłoby całkowite stanięcie na nogi osoby potrzebującej pomocy. Wprawdzie nie zawsze jest to możliwe, niemniej, poprzez zapewnienie opieki osób 'krążących wokół' osób poszkodowanych, daje im nadzieję na poprawę losu w wymiarze praktycznym. TDKJ nie ma ambicji działania akcyjnego, lecz długofalowe, więc im więcej osób się włączy, tym lepiej dla nich samych.

    Korzystanie z usług struktur administracyjnych Państwa jest w tym zakresie tylko, o ile nie przeszkadzają, a mogą pomóc. To samo dotyczy Kościoła.

    Co do wstydu proszenia o pomoc, jak wynika z doświadczeń naszych członków oraz z wiedzy ogólnodostępnej na ten temat, wiemy, że istnieje taki stopień biedy i żalu, który pokonuje wszelki wstyd i gorycz. I można to pokonać - zwyciężając zło dobrem. Potrzebny jest jedynie ten pierwszy krok.

    TDKJ ma charakter służebny raczej, niż pomocowy, zatem każda osoba w trudnej sytuacji jest chętnie widziana.

    Dlatego gorąco zachęcamy do wstąpienia do Towarzystwa.
    Ono jest dla każdego z nas.
  • Autorka
    Tłusk tylko jeździ i udaje, że słucha a tym bardziej rozumie. W swym cynizmie jest zwykłym gnojem, któremu zwisa los Polaków i Polski. Przecież on przez 4 lata robił wszystko, by większości żyło się gorzej. Pozdrawiam.
  • @tdkj
    Bardzo ładna inicjatywa. Chciałoby się żeby jeszcze oprócz formy była odpowiednia treść.
  • @flame
    ///Pytała. Nie chcę komentować odpowiedzi proboszcza. Jest w stanie zaoferować okazjonalne spotkania emerytów ze skromnym poczęstunkiem. W sytuacjach podbramkowych - gdy np. otrzymuje FV - rozliczenie zużycia energii elektrycznej z dopłatą - pomocą służą przedobre siostry zakonne. Emerytka płaci haracz dostarczycielowi energii, a siostrzyczki sponsorują dożywianie. Co drugi dzień dostaje od nich zupę w menażce, a okazjonalnie skromną paczkę żywnościową (cukier, herbata, makaron, ryż, kilka jajek, mąka, jakieś smarowidło do chleba, konserwy, słoik dżemu). Na szczęście trafiła na serdecznego pracodawcę, który codziennie dba o to, żeby miała darmowy chleb lub bułkę.///

    Bułki i chlebki - WON! herbata, cukier, makaron, ryż, jajka (sklepowe), mąka - WON!

    Pytałem czy jesteś wierzący bo w Biblii jest napisane jak Bóg dba o swoje dzieci. Trzeba wracać do Boga.

    ps. lekarstwa WON!

    ///
    Pytanie: Czy tak powinno być? Czy emerytka, która przepracowała 35 lat i w tym okresie oddawała państwu polskiemu haracz, musi na starość żebrać i liczyć na pomoc dobrych ludzi, organizacji religijnych lub społecznych?! Jej składki na ubezpieczenie emerytalno-rentowe zostały w skandaliczny sposób pożarte przez zusowskiego molocha! RP okradła ją z prawa do godnej starości, a ciężar utrzymania bezczelnie przerzuciła na barki organizacji spolecznych. Co jest, do cholerki?!////

    Nie powinno, ale czy kiedyś było inaczej?
    Rzecz w tym że na władzę nie ma co liczyć i czekać, trzeba pomagać sobie na wzajem. Ale do tego potrzebna jest pokora, szczerość, otwartość, miłość.

    A poza tym jest dzisiaj internet do zamiast siedzieć i o dupie maryni i donalda pleść to szukać i uczyć się i rozwijać świadomość.

    ps. Na Białorusi (podobno) każdy emeryt dostaje w użytkowanie hektar ziemi, z której może się wyżywić (i to jeszcze jak!).
  • @Mirek
    ///Autorka
    Tłusk tylko jeździ i udaje, że słucha a tym bardziej rozumie. W swym cynizmie jest zwykłym gnojem, któremu zwisa los Polaków i Polski. Przecież on przez 4 lata robił wszystko, by większości żyło się gorzej. Pozdrawiam.///

    Ale kogo to dziwi? Czy tylko on jest takim perfidny?
  • @nakon
    Kolejność jest odwrotna. Myśmy najpierw zaczęli działać. W miarę rozwoju sytuacji narodziły się refleksje i wnioski. Jednym z nich było ogłoszenie o naszej działalności w serwisie Nowy Ekran. Zapraszamy do uczestnictwa każdego komu leży na sercu los osób w trudnej sytuacji, a kto znajduje w sobie wolę zaradzenia ich trudnemu położeniu - ponieważ właśnie to jest naszą treścią.
  • @tdkj
    Mnie chodzi o coś innego. O jakość tej pomocy. Powiedzmy że człowiekowi w trudnej sytuacji psu na budę będzie dostarczenie cukru, mąki, chleba czy lekarstw. To tak naprawdę żadna pomoc.

    Oczywiście nie wiem jak pomagacie, inicjatywa jest słuszna (wiele jest podobnych) chodzi jednak o jej wykonanie. Co oczywiście łatwe nie jest bo ludzie pewnie też zrozumieć pewnych spraw nie chcą. Jednak wszelka pomoc na zasadzie "do usranej śmierci" dawanie ryb jest błędem. Ludzi trzeba uczyć żyć. Ludzie sami sobie krzywdę napytują chociaż czasami nieświadomie, a czasami też jest to nie zawinione.

    Jak będę mógł to może sam się zainteresuję taką pomocą. Póki co moje możliwości są ograniczone dosyć mocno.
  • @Schoppenka 222
    ///Znam to z autopsji.///

    Najważniejsze aby był Bóg.

    Proponuję zamiast chleba kupować kapustę (świeżą, kiszoną) i do tego kawałek mięsa. Chleb dzisiejszy nie ma nic wspólnego z prawdziwym chlebem, a i tego też nie należy jadać w nadmiarze, jedynie jako dodatek. Odżywianie się chlebem prowadzi do biedy.
  • @nakon
    //Mnie chodzi o coś innego. O jakość tej pomocy. Powiedzmy że człowiekowi w trudnej sytuacji psu na budę będzie dostarczenie cukru, mąki, chleba czy lekarstw. To tak naprawdę żadna pomoc.//
    Mówisz, jak osoba, która nigdy nie była w naprawdę trudnej sytuacji.
    Jeśli uważasz, że to mało, czy robisz coś więcej?

    //Jednak wszelka pomoc na zasadzie "do usranej śmierci" dawanie ryb jest błędem.//
    To zależy: są ludzie, którym wiek albo stan zdrowia nie pozwala, żeby się przekwalifikować i stanąć o własnych nogach. Im też należy się pomoc. Oczywiście wiele osób potrzebuje czasowej pomocy materialnej połączonej z np. doradztwem zawodowym. Nawet niepełnosprawnemu można znaleźć pracę. Po prostu są różne sytuacje i nie trzeba mówić "tylko ryba" albo "tylko wędka".
    Aż chce się dodać:
    "Lecz wy starajcie się o większe dary: a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą... 1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów1,
    a miłości bym nie miał,
    stałbym się jak miedź brzęcząca
    albo cymbał brzmiący.
    2 Gdybym też miał dar prorokowania
    i znał wszystkie tajemnice,
    i posiadał wszelką wiedzę,
    i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
    a miłości bym nie miał,
    byłbym niczym.
    3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
    a ciało wystawił na spalenie2,
    lecz miłości bym nie miał,
    nic bym nie zyskał. "

    Bo do tego się to wszystko sprowadza, drogi Nakonie:
    ludzie nie potrzebują chleba, mąki, lekarstw. Ludzie potrzebują przede wszystkim miłości. I ten chleb, mąka, lekarstwa - to tylko cząstki, odpryski miłości, którą powinniśmy sobie nawzajem dawać.

    //Jak będę mógł to może sam się zainteresuję taką pomocą. Póki co moje możliwości są ograniczone dosyć mocno.//
    Z tym błędem chcemy właśnie walczyć. Czy zajrzałeś na nasz blog? Czy wiesz ile wynosi nasza składka? Czy 1zł tygodniowo to dużo? A 1zł miesięcznie?
  • @nakon
    Jasne, zaproponuję tej kobiecie żarełko ze sklepu ekologicznego, w którym bochenek chleba kosztuje 8zł, 1kg kaszy 12zł, przepiórcze jajka 15zł za 6szt., a stewia (zastępująca cukier) - 45zł. Jak się każdą złotówkę ogląda pięć razy zanim się ją wyda, to Twoje rady można o kant doopy roztrzaskać.

    Świadomość proekologiczną można rozwijać tam, gdzie ludziom starcza kasy na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych. Nie musisz mi tłumaczyć, że lekarstwa to świństwo. Spróbuj jednak zaryzykować i zaproponuj tej kobiecie, żeby przestała brać insulinę. Weźmiesz odpowiedzialność za jej zdrowie lub życie, jak wpadnie w hiperglikemię? Taki kozak i ryzykant z Ciebie?

    - "A poza tym jest dzisiaj internet do zamiast siedzieć i o dupie maryni i donalda pleść to szukać i uczyć się i rozwijać świadomość".

    Nie bądź taki zasadniczy. Nie atakuj. Staraj się zrozumieć :) Najważniejsze, to znać umiar. Cały czas szukam i staram się rozwijać. Człowiek uczy się do końca życia, a i tak głupi umiera. Internet to świetne źródło informacji. Dzięki niemu znalazałam ludzi, którzy myślą podobnie jak ja, a których prawdopodobnie bez netu nigdy w życiu bym nie poznała.

    Może w ramach rozwijania świadomości oderwiesz pupcię od kompa i mi pomożesz?

    Dzisiaj akurat będę główkować jak zaskarżyć decyzję urzędasa z ZUS, który bezpodstawnie odrzucił wniosek matki samotnie wychowującej dwoje dzieci (w tym jedno niepełnosprawne) o przyznanie świadczenia tj. renty rodzinnej po zmarłym ojcu, a której miesięczny dochód (wraz z alimentami i pomocą z GOPS) wynosi około 600zł miesięcznie.
  • @nakon
    Moja pomoc ogranicza sie do doraźnych działań. Na więcej mnie nie stać. Potrzebujący, żeby odbić się od dna muszą czuć wokół siebie życzliwość, zrozumienie i zainteresowanie. Czasem wystarczy wysłuchać, a czasem trzeba podzielić się paroma ziemniakami i cebulą. Zła sytuacja materialna nie jest nieodwracalna. Trzeba mieć nadzieję, że ulegnie poprawie. Jednak, gdy w najkrytyczniejszym momencie nikt nie poda ręki, to desperat może targnąć się na swoje życie. Nie chodzi o to, żeby dawać bezmyślnie, ale z miłością i rozsądkiem. Nie chodzi o produkowanie wiecznych biorców, choć przyznam, że wyuczona bezradność może stać się przekleństwem naszych czasów. Zdarza się i tak, że krótkoterminowy biorca, staje się z czasem długowiecznym dawcą. Grunt to optymizm! :)
  • @flame
    ///Jasne, zaproponuję tej kobiecie żarełko ze sklepu ekologicznego, w którym bochenek chleba kosztuje 8zł, 1kg kaszy 12zł, przepiórcze jajka 15zł za 6szt., a stewia (zastępująca cukier) - 45zł. Jak się każdą złotówkę ogląda pięć razy zanim się ją wyda, to Twoje rady można o kant doopy roztrzaskać. ///

    Sklep ekologiczny - WON!

    Ja mówię np. o normalnej kapuście która obecnie kosztuje ok. 50gr za kg.
    Lepsze będą też ziemniaki niż chleb czy kasza za 12 zł/kg.

    Lepiej zjeść mniej i zdrowiej niż dużo i byle jak.
  • @flame
    ///Świadomość proekologiczną można rozwijać tam, gdzie ludziom starcza kasy na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych. Nie musisz mi tłumaczyć, że lekarstwa to świństwo. Spróbuj jednak zaryzykować i zaproponuj tej kobiecie, żeby przestała brać insulinę. Weźmiesz odpowiedzialność za jej zdrowie lub życie, jak wpadnie w hiperglikemię? Taki kozak i ryzykant z Ciebie? ///

    Oczywiście że to jest problem. Ale ja nie jestem jego twórcą ani też żniwiarzem. Z odstawieniem insuliny insza rzecz, ale być może też się da. Insulina to nie świństwo wprawdzie, ale generalnie błędna droga.

    Dobrze byłoby aby ktoś taki miał swój ogródek i tam swoje warzywa. Oczywiście jeżeli miałby na tyle sił.

    Nie wsadzaj w moje wypowiedzi czegoś czego nie powiedziałem.
  • @tdkj
    ///Bo do tego się to wszystko sprowadza, drogi Nakonie:
    ludzie nie potrzebują chleba, mąki, lekarstw. Ludzie potrzebują przede wszystkim miłości. I ten chleb, mąka, lekarstwa - to tylko cząstki, odpryski miłości, którą powinniśmy sobie nawzajem dawać.///

    Chleb i mąka są prawie nic nie warte w takiej postaci jakie je spożywamy. To wiedzą ludzie już od dobrych 100 lat, a niektórzy i dłużej. Tylko że ta nauka nigdzie nie dociera, bo na tym się zarabia. Na zdrowiu u życiu ludzi. Frajerów trzeba strzyc jak te owce, a potem do rzeźni.

    I to wszystko właśnie wynika z miłości. Kiedy chcę dla kogoś dobrze nie zostawię go na pastwę zła. Tylko niestety właśnie to pokutuje w ludziach.

    Cóż ja mogę dodać? Polecam jeść mało chleba lub wcale, nie spozywać cukru a w zamian za to warzywa - surowe, gotowane i najlepiej kawałek mięsa, może być kasza czy ziemniaki. To jest naprawdę więcej niż można przypuszczać. Gorzej jest z osobami chorymi. Ale tutaj potrzeba wiary i ufności, bo te wszystkie dary natury stworzył nam Bóg na to żebyśmy byli żyli w zdrowiu i szczęściu.

    ///Z tym błędem chcemy właśnie walczyć. Czy zajrzałeś na nasz blog? Czy wiesz ile wynosi nasza składka? Czy 1zł tygodniowo to dużo? A 1zł miesięcznie?///

    To nie jest za dużo. Chodzi raczej co z tymi pieniędzmi się robi. W moim przypadku konkretnie nie mam nawet tej złotówki więc nie jestem w stanie aktualnie z puste przelać.

    Także finansowo pomóc nie mogę ale mogę tak jak już powyżej, wskazać sposób w jaki żyć zdrowiej a przez to też lepiej sobie radzić z trudnościami życiowymi.
  • @nakon
    >wskazać sposób w jaki żyć zdrowiej a przez to też lepiej sobie radzić z trudnościami życiowymi.

    Coś mi się przypomniało! A propos racjonalnego, zdrowego odżywiania.

    http://www.stefaniakorzawska.pl/ksiazki.html (+menu po lewej)

    A tutaj jest audycja bez trzymanki (o chorobach i ziołach; 59'15''):
    http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=23724
  • @DelfInn
    Ziółka są dobre i nawet należy je używać ale podstawa to odpowiednie odżywianie.
  • @nakon
    _ "Nie wsadzaj w moje wypowiedzi czegoś czego nie powiedziałem".

    OK. Czasami bywa tak, że nie mówi się (nie pisze się) wprost, ale między wierszami można odczytac tzw. wartosć dodaną ;)
  • @nakon
    No i o tym właśnie p. Stefania mówi! Posłuchaj tej audycji, jest świetna.
  • @flame
    flame
    ///OK. Czasami bywa tak, że nie mówi się (nie pisze się) wprost, ale między wierszami można odczytac tzw. wartosć dodaną ;)///

    Słuchaj. Rzecz jest w tym że nie ma tutaj żadnej "wartości dodanej" tylko podpowiedzi "złego". Tak zwane sklepy ekologiczne należy omijać szerokim łukiem chyba że to będzie naprawdę wartościowy sklep i nie z cenami dla wariatów.

    Najbardziej ekologiczne produkty rosną na naszej własnej działce i są dawane przez zwierzęta których nie karmi się nienaturalnymi produktami.

    Poza tym trzeba jeść masło, jajka (szczególnie żółtka) i to co zdrowe a nie słuchać aniołów śmierci farmacji i medycyny że masła nie wolno a w zamian margaryna albo jajek nie a jakieś trucizny tak.

    Twoja reakcja potwierdza niestety tylko jak słabi i głupi jesteśmy jako naród. I to pewnie będzie jeszcze wieki trwało bo Polacy są złośliwi, podli, pyszni - słowem głupi - i to mimo że Bóg dba o nich nie gorzej niż o inne narody. Jeżeli nie lepiej.
  • @nakon
    "Na Białorusi (podobno) każdy emeryt dostaje w użytkowanie hektar ziemi, z której może się wyżywić (i to jeszcze jak!)."
    .
    Na POLSKIEJ wsi leży ODŁOGIEM masa ziemi...
    I są opuszczone (ale często nadające się jeszcze do zamieszkania) BUDYNKI...
    .
    Pozostają DWA pytania:
    czy da się "przesadzić stare drzewo"?
    czy ("Polak katolik") właściciel ziemi / budynków pozwoliłby z nich darmowo / tanio (ceny "wiejskie") korzystać...?
  • ZA 2 ZŁOTE ???
    za dwa złote nie da się zdechnąć !!! SETKI TYS. POLAKÓW żyje za mniej !! Kto o tym powie ???
  • @laurentp
    Tego typu pytań jest więcej, ale rzeczywistość nasza jest porażająca. Pierwsza sprawa to sami potrzebujący niestety. Co to jednak będzie jak przyjdzie jakiś kryzys, wtedy dopiero będzie.
  • @nakon
    - 'Twoja reakcja potwierdza niestety tylko jak słabi i głupi jesteśmy jako naród. I to pewnie będzie jeszcze wieki trwało bo Polacy są złośliwi, podli, pyszni - słowem głupi - i to mimo że Bóg dba o nich nie gorzej niż o inne narody. Jeżeli nie lepiej'.

    Przestan pitolić bez sensu. Kapusta i mięso nie są za darmochę. Jajka od kur skarmianych antybiotykami i niewiadomego pochodzenia paszą mają być zdrowe?

    Zaproponuj schorowanej kobiecie kupno działki! Chyba Cię Bóg opuścił! Taka przyjemność w mieście kosztuje od 5tys. wzwyż. Skąd ona ma mieć grunt pod uprawę zdrowej żywności?! O ile taka w ogóle istnieje. Miejskie ogródki działkowe są tylko po to, żebyś sobie kwiatki i trawkę posiał, bo żaden owoc, warzywo się nie utrzyma. UKRADNĄ WSZYSTKO! Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Twój sięga dalej niż poza czubek własnego nosa? Ochoczo powołujesz się na Boga. Masz go w swoim sercu, czy tylko na języku?
  • @flame
    Ja nic nikomu nie daję bo nie mam. Gdybym miał wtedy moglibyśmy pogadać. Natomiast ja mówię w czym tkwi przyczyna i błąd. A co z tym zrobią inni tego nie wiem.

    O tym właśnie mówią pisząc o głupocie Polaków. Nie wiem co ma zrobić ta emerytka, ja nie jestem jakimś transcendentalnym rodzicem który o wszystkich dba.

    Więcej chyba nie mam co pisać, bo widzę że krnąbrny jesteś i zamknięty na dobro.
  • @nakon
    Nie jestem krnąbrna ani zamknięta na dobro. Staram się nie szufladkować ludzi. Każdy ma swój gust, szczególnie kulinarny i o tym się nie dyskutuje. Realne spojrzenie na to, co jest pod ręką i co inni mogą zaoferować głodnemu, to podstawa działania. Warzywa i owoce są dość drogie i nie są wolne od zanieczyszczeń chemicznych.

    Jak masz 2zł w portfelu i pusty żołądek przyklejony do kręgosłupa, to przyjmiesz z wdzęcznością wszytko, co dostaniesz gratis. Wtedy każda zupa smakuje jak najwykwintniejsze danie. Głodny nie przejmuje się racjonalnym odżywianiem
  • @flame
    ///Każdy ma swój gust, szczególnie kulinarny i o tym się nie dyskutuje.///

    To jest kolosalne nieporozumienie niestety.

    ///Jak masz 2zł w portfelu i pusty żołądek przyklejony do kręgosłupa, to przyjmiesz z wdzęcznością wszytko, co dostaniesz gratis. Wtedy każda zupa smakuje jak najwykwintniejsze danie.
    Głodny nie przejmuje się racjonalnym odżywianiem///

    Jaka ty jesteś uparta. W tym rzecz... że tutuaj nie mówimy o żadnych delikatesach tylko o zdrowym jedzeniu. I ja o tym pisałem, że zamiast buły lepiej kupić kapustę po 50gr i do tego za darmo kości wołowe.

    I tak to właśnie wygląda, kompletna porażka.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej